W drodze na Kamień
Dochodzę do nieistniejącej już miejscowości i pięknej doliny. Tutaj oczywiście szlak niebieski odbiega od granicznego przebiegu. Kilka krzyży, pozostałości cmentarza i czas powoli podchodzić ku kolejnemu wybijającemu się szczytowi – Kamień nad Jaśliskami (jeden z trzech w Beskidzie Niskim). Droga przez kilka kilometrów prowadzi leśnym traktem o dobrych warunkach nawierzchni, to też człowieka trochę psychicznie męczy, taka jednostajność. Docieram wreszcie do granicy, znowu pasuje coś zjeść, chociaż się boję.
-
Bigos i zniszczenie żołądka Docieram do Ożennej i widzę obok przekaźnika lokalny sklepik. Wpadam do środka i błądzę oczyma po sklepowych półkach myśląc, na co mam akurat ochotę. Taka zasada na takich…
-
Niebieskie Wyzwanie 2016 – Odc. 4 – START!!!
16 maja 2019Dzień I – 8 lipca, 4:30 – na dobry początek Ruszam powolnym truchcikiem z Grybowa mijając po lewej stronie Biedronkę. Początkowo na dystansie 200 metrów szlak spada w dół. Rozgrzany porannym chłodem…
-
Buty mocy i zaufanie 2 dni przed wyjazdem dostałem propozycję od Magdy Ostrowskiej-Dołęgowskiej, (która prowadzi portal napieraj.pl), czy nie chciałbym pobiec w obuwiu, które mi podeśle. Notabene dalej sobie myślałem: co ja…
-
Niebieskie Wyzwanie 2016 – Odc. 2 – Ego i społecznie
15 maja 2019Kolejne cele mogę podzielić na dwie grupy: egoistyczne i dla społeczeństwa. Nie będę ukrywał tego, że chciałem się zmierzyć sam ze sobą i wzbudzić podziw ludzi, kiedy mi się uda. To jest…
-
Prolog Skąd pomysł na takie przedsięwzięcie? Żyję od wyzwania do wyzwania. Zdarza się, że niektórzy pukają się w głowę, jak to? Nie cieszysz się tu i teraz? Że idziesz po górach? Że…
-
Diadem Polskich Gór – Podsumowanie
14 maja 2019Krótkie podsumowanie, bym się aż nadto nie popłakał… To dzięki Wam moi drodzy, którzy podczas całego wyzwania lajkowaliście, komentowaliście, dopingowaliście, czytaliście lub robiliście cokolwiek w moim kierunku otrzymywałem moc mentalnej siły, która…
-
Diadem Polskich Gór – Dzień XIII – Finał!
11 maja 2019Ostateczna rozgrywka Po tej stronie Bieszczadów nie ma niestety optymalnej stacji benzynowej by spokojnie się zamelinować. Tak więc „na sucho” wsiadłem w samochód i od razu z szarówką udałem się w stronę…
-
Kraina niedźwiedzia Rano obudziłem się o 4:30. Odpaliłem poranną toaletę, herbatka i w drogę. Nogi odpoczęły! Rany się zasklepiły, mięśnie trochę puściły. O zbawcza nocy! Dzięki za to myślenie w dzień poprzedni.…
-
Morze mgieł w Niskim Beskidzie Pobudka była dosyć ciężka. Wraz ze stukotem kropel i zachmurzonym niebem niezdarnie zwlokłem się z wyrka i udałem na stację po gorącą herbatkę z sokiem. Odpaliłem następnie…
