kronikapodroznika.pl
  • Zacznij tu
  • Wycieczki jednodniowe
  • Wyjazdy
    • Wyprawy

      Baby w Bieszczady 18-21.04.2025

      25 marca 2025

      Wyprawy

      Bieszczady Nieznane – 13.04.2025

      19 marca 2025

  • Wycieczki dla szkół
    • Wycieczki jednodniowe
      • Beskid Niski
        • Tajemnice Magury, Muzeum Lizaka i warsztaty pizzy
        • Czy zobaczymy Tatry i fabryka Czekolady
        • Szlakiem naftowym na wieżę widokową
        • Śladami Łemków do Huty Szkła
        • Tropem Zemsty Aleksandra Fredry
        • Sztafetowa wycieczka trekkingowa
      • Bieszczady
        • Bieszczadzki Klasyk
        • Spływ pontonowy na Sanie
        • Drezyny rowerowe i zawody bumper ball
        • Gra terenowa w sercu Bieszczadów
        • Traperskie Bieszczady
        • Bieszczady nieznane
      • Aktywnie Kreatywnie
        • Krynica Zdrój i Muzeum Pszczelarstwa
        • Kajakami po Roztoczu
        • Jura Krakowsko Częstochowska, Ojców i Dolina Prądnika
        • Energylandia
        • Góry Świętokrzyskie śladami dinozaurów
        • ZOOM Natury
      • Po miastach i nie tylko
        • W grodzie Kraka
        • Wadowice i Wieliczka
        • Zalipie Malowane Domy i Wieliczka
        • Przemyśl jakiego nie znacie
        • Częstochowa i muzeum zapałek
        • Z wizytą u Koziołka Matołka
        • Kazimierz Dolny i Magiczne Ogrody
        • Krówka Opatowska i Sandomierz
        • Sandomierskie Legendy, Rycerze i Czary Napary
        • Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego i Ośrodek Garncarstwa
        • Zamość jakiego nie znacie
    • Wycieczki dwudniowe
      • Aktywnie Kreatywnie
        • Bieszczady Aktywnie Kreatywnie
        • Od tajemnic Magury do źródeł ropy
        • Szlakiem Aleksandra Fredry do Huty Szkła
        • Serce Tatr
        • Magiczne Pieniny
        • Ojców i Dolina Prądnika na Jurze
        • Roztocze! Jakieś Ty Piękne, Urocze!
        • Beskid Śląski: Śladami koronek, Adama Małysza i Górali Beskidzkich
        • Beskid Sądecki: Od Nikifora do Zdroju
      • Po miastach i nie tylko
        • Warszawa: Z wizytą w Stolicy
        • Wrocław: Starówka, ZOO i Hydropolis
        • Łódź: Park rozrywki Mandoria i Orientarium
        • Kraków: W grodzie Kraka, Auschwitz i Wadowice
        • Szlakiem filmowym z kopalni soli do Krakowa
    • Wycieczki trzydniowe
      • Aktywnie Kreatywnie
        • Beskid Niski – Sercu Bliski
        • Bieszczady Aktywnie – Kreatywnie
        • Serce Tatr
        • Magiczne Pieniny
        • Roztocze! Jakieś Ty Piękne, Urocze!
        • Beskid Śląski
        • Od Jury po Tarnowskie Góry
      • Po miastach i nie tylko
        • Warszawa: z wizytą w Stolicy
        • Morawski Kras, Wiedeń, Bratysława
        • Słowacja i Węgry: Budapeszt
    • Prelekcje Podróżnicze
  • Blog
    • Górskie Rekordy
      • Diadem Polskich Gór 2018
      • Euro Alpy Trip 2013
      • Niebieskie wyzwanie 2016
    • Polska
      • Beskid Niski
      • Beskid Sądecki
      • Beskid Śląski
      • Beskid Wyspowy
      • Beskid Żywiecki
      • Bieszczady
      • Gorce
      • Pieniny
      • Pogórzańskie Klimaty
      • Roztocze
      • Tatry
    • Zagraniczne Wojaże
      • Alpy
      • Słowacja
      • Węgry
    • Bieganie
      • Zawody
      • Wycieczki na biegowo
    • Poradnik
  • Kontakt
  • English

kronikapodroznika.pl

ORGANIZATOR IMPREZ, WYCIECZEK I WYPRAW - BLOG PODRÓŻNICZY

  • Zacznij tu
  • Wycieczki jednodniowe
  • Wyjazdy
    • Wyprawy

      Baby w Bieszczady 18-21.04.2025

      25 marca 2025

      Wyprawy

      Bieszczady Nieznane – 13.04.2025

      19 marca 2025

  • Wycieczki dla szkół
    • Wycieczki jednodniowe
      • Beskid Niski
        • Tajemnice Magury, Muzeum Lizaka i warsztaty pizzy
        • Czy zobaczymy Tatry i fabryka Czekolady
        • Szlakiem naftowym na wieżę widokową
        • Śladami Łemków do Huty Szkła
        • Tropem Zemsty Aleksandra Fredry
        • Sztafetowa wycieczka trekkingowa
      • Bieszczady
        • Bieszczadzki Klasyk
        • Spływ pontonowy na Sanie
        • Drezyny rowerowe i zawody bumper ball
        • Gra terenowa w sercu Bieszczadów
        • Traperskie Bieszczady
        • Bieszczady nieznane
      • Aktywnie Kreatywnie
        • Krynica Zdrój i Muzeum Pszczelarstwa
        • Kajakami po Roztoczu
        • Jura Krakowsko Częstochowska, Ojców i Dolina Prądnika
        • Energylandia
        • Góry Świętokrzyskie śladami dinozaurów
        • ZOOM Natury
      • Po miastach i nie tylko
        • W grodzie Kraka
        • Wadowice i Wieliczka
        • Zalipie Malowane Domy i Wieliczka
        • Przemyśl jakiego nie znacie
        • Częstochowa i muzeum zapałek
        • Z wizytą u Koziołka Matołka
        • Kazimierz Dolny i Magiczne Ogrody
        • Krówka Opatowska i Sandomierz
        • Sandomierskie Legendy, Rycerze i Czary Napary
        • Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego i Ośrodek Garncarstwa
        • Zamość jakiego nie znacie
    • Wycieczki dwudniowe
      • Aktywnie Kreatywnie
        • Bieszczady Aktywnie Kreatywnie
        • Od tajemnic Magury do źródeł ropy
        • Szlakiem Aleksandra Fredry do Huty Szkła
        • Serce Tatr
        • Magiczne Pieniny
        • Ojców i Dolina Prądnika na Jurze
        • Roztocze! Jakieś Ty Piękne, Urocze!
        • Beskid Śląski: Śladami koronek, Adama Małysza i Górali Beskidzkich
        • Beskid Sądecki: Od Nikifora do Zdroju
      • Po miastach i nie tylko
        • Warszawa: Z wizytą w Stolicy
        • Wrocław: Starówka, ZOO i Hydropolis
        • Łódź: Park rozrywki Mandoria i Orientarium
        • Kraków: W grodzie Kraka, Auschwitz i Wadowice
        • Szlakiem filmowym z kopalni soli do Krakowa
    • Wycieczki trzydniowe
      • Aktywnie Kreatywnie
        • Beskid Niski – Sercu Bliski
        • Bieszczady Aktywnie – Kreatywnie
        • Serce Tatr
        • Magiczne Pieniny
        • Roztocze! Jakieś Ty Piękne, Urocze!
        • Beskid Śląski
        • Od Jury po Tarnowskie Góry
      • Po miastach i nie tylko
        • Warszawa: z wizytą w Stolicy
        • Morawski Kras, Wiedeń, Bratysława
        • Słowacja i Węgry: Budapeszt
    • Prelekcje Podróżnicze
  • Blog
    • Górskie Rekordy
      • Diadem Polskich Gór 2018
      • Euro Alpy Trip 2013
      • Niebieskie wyzwanie 2016
    • Polska
      • Beskid Niski
      • Beskid Sądecki
      • Beskid Śląski
      • Beskid Wyspowy
      • Beskid Żywiecki
      • Bieszczady
      • Gorce
      • Pieniny
      • Pogórzańskie Klimaty
      • Roztocze
      • Tatry
    • Zagraniczne Wojaże
      • Alpy
      • Słowacja
      • Węgry
    • Bieganie
      • Zawody
      • Wycieczki na biegowo
    • Poradnik
  • Kontakt
  • English
Bez kategoriiPoradnik

Granica? Zobacz co jest dalej…

17 kwietnia 2018
Granica? Zobacz co jest dalej…

Granica? Zobacz co jest dalej…

Taka szybka pogawędka. Kiedy? Na szczycie Mont Blanc w lipcu 2013 roku. Najwyższa góra Alp, ośnieżony dach Europy, który wznosi się na wysokość 4810 m.n.p.m. na granicy włosko-francuskiej.

Góry wysokie to bynajmniej nie spacer po bieszczadzkich połoninach, czy zwiedzanie pięknych dolin Beskidu Niskiego. Człowiek porywając się na to szaleństwo przechodzi cały etap aklimatyzacji, który związany jest z odruchami wymiotnymi
i kacem porównywalnym do spożycia znacznej ilości piw. Uważa na spadające kamienie, schodzące tu i ówdzie lawiny, szczeliny, walczy ze śniegiem, znużeniem i poparzeniem na twarzy.

Po co?! Pyta się rodzina, znajomi i świat.

Kiedy byłem w trakcie miałem dosyć. Piękne widoki z relacji odgrzebanych w internecie, które urzekały mnie i nakręcały,
by jak najszybciej się znaleźć przy górze w rzeczywistości stanowiły otoczenie mojej destrukcji. Miałem ochotę uciekać.

Co tam Mistrzu?

Jednak gdy stanąłem na szczycie, popatrzyłem dokoła, a kolega rozpoczął powyższy dialog nie wahałem się ani chwili. Tym sposobem rok później stanąłem na wysokości 7134 m.n.p.m. Pik Lenina, góra położona w Kirgistanie w środkowej Azji. Zaliczana do prestiżowej odznaki Śnieżnej Pantery, za zdobycie 5 najwyższych szczytów Pamiru. Wyczyn okazał się wysiłkiem do kwadratu w porównaniu ze wspomnianym Mont Blanc. Walka o przeżycie. 2 kroki, 10 oddechów. Mozolne podejścia, chroniczny niedobór tlenu, ciągła niemożność przyjmowania pokarmów i płynów. Ciągłe pytania w stylu
„Co ja tu robię?”, „Jak dałem się w to wciągnąć?”. Jęczało całe moje wnętrze by opuścić ten Mordor. Jednak gdy doszedłem na szczyt wszystko w jednej chwili odpłynęło…

Choroba wysokogórska związana jest ze źle przeprowadzonym procesem aklimatyzacji. Polega on na stopniowym zdobywaniu wysokości i schodzeniu jak najniżej by przenocować. Chodzi o to, by przyzwyczaić organizm do panujących wokół warunków. Ten proces związany jest ze wspomnianymi wymiotami, biegunką, bólami głowy, nie przyjmowaniem jedzenia. Kiedy człowiek przeholuje i wyjdzie za wysoko nabawia się choroby, która wyłącza delikwenta z dalszej akcji górskiej. Tak właśnie stało się ze mną… Czując przypływ sił zamarzyło mi się, by pewnego dnia wyjść o te 200 m wyżej. Zrobiłem to mimo świadomości, iż może to mieć negatywne następstwa. Wracałem do obozu już ostatkami sił, przez następne dwa dni skręcałem się w namiocie i zeń nie wychodziłem. Po tym czasie wiedziałem, że już nie mogę dłużej, gdyż zejdę z tego świata. Zawinąłem swój tobołek, założyłem na plecy i pożegnałem górę idąc jak straceniec do bazy na Polanie Ługowej, z której wszystkie ekipy zaczynają piesze zmagania. Tam w zaprzyjaźnionej jurcie dochodziłem do siebie przez kolejne 2 dni. 2 dni przemyśleń, 2 dni bicia się w czoło i plucia sobie w twarz. Jak mogłem tak dać ciała? Przejechałem tyle tysięcy kilometrów i wrócę z niczym jak ostatni frajer. Moi kumple dalej zdobywali wysokość, wychodzili co raz wyżej, a ja dostałem od góry po tyłku. Ileż to razy słyszałem:

Miej respekt przed górami. Zawsze!

Odzyskiwałem siły i z każdą minutą rodził się we mnie ogień. Nie potrafię tego opisać. To coś budowało mnie wewnętrznie, przyśpieszało regenerację, powodowało uśmiech i euforię, czułem, że mnie wewnętrznie rozsadza. Zapakowałem sprzęt do plecaka i krótko stwierdziłem: „Wracam do chłopaków”. Trasę, którą uprzednio pokonywałem cały dzień, teraz przeszedłem 3 razy szybciej i to pod górę! Następnego dnia postawiłem wszystko na jedną kartę. Czasu było coraz mniej, więc albo dogonię moich kompanów, albo przyjadę do domu z niczym. Wyruszyłem więc samotnie jak dobrze znaną mi ścieżką. Dogoniłem ekipę i razem z nimi zakładałem kolejne obozy, co raz bliżej szczytu. Ominąłem co najmniej 2 dni przewidywanej aklimatyzacji, które powinienem teraz nadrobić. Wyszedłem razem z nimi na szczyt.

Jak mogłem tego dokonać? Powinno mnie sponiewierać, a góra nie puścić dalej. Tymczasem dałem radę do samego końca.

Czy ktoś z Was zastanawiał się, kto wytycza granice i co się stanie jak ją przekroczymy? Czyż to nie sami się zamykamy w klatkach naszego umysłu i ograniczamy do tego, co sami uznamy za nasze maksimum? Dlaczego ten sam wąż w Ameryce Północnej jest nędznych rozmiarów, a w Ameryce Południowej osiąga niebotyczne długości kilku metrów? Wszyscy rośniemy i rozwijamy się do wymiarów akwarium, jakie mamy wokół siebie. Skoro żyję w środowisku, dla którego przebiec
10 km to życiowy wyczyn – będę myślał tak samo. Jeżeli panuje przekonanie, że by wyjść na siedmiotysięcznik, trzeba po kolei przechodzić ściśle określone etapy aklimatyzacji – takie przekonanie mam i ja. Postępując inaczej nie dam rady. Aby wyjść na najwyższe szczyty trzeba mieć po kolei zaliczone pewne wysokości. Czyli zaczynam od przedziału między 2000 a 3000 m.n.p.m. następnie atakuję szczyt z przedziału 3000 – 4000 itd. Tymczasem wraz z moją ekipą przeskoczyliśmy z pułapu 4810 m.n.p.m. na wysokość 7134 m.n.p.m.

Gdybyśmy żyli w przekonaniu, jakie tworzyli inni ludzie wokół, nigdy nie znalazłbym się rok po Mont Blanc na Piku Lenina.

Gdybym żył w moim akwarium nie wyszedłbym na górę, nie przebiegłbym 150 km w ultramaratonie górskim, zostałbym na Polanie i nie podejmował drugiej próby zdobycia góry.  Wszystko dlatego, że kiedyś przekroczyłem granicę i chciałem zobaczyć co jest za nią. W tym wszystkim ogranicza nas nasz kochany mózg, który sugeruje najlepsze i najłatwiejsze dla nas rozwiązania. Tak abyśmy się nie przemęczali. Najkrótsza droga, zero zmęczenia. Wszystko dla naszej wygody. Powinniśmy mu dziękować! Wszak chce dla nas jak najlepiej. Tylko czy ludzie tak postępujący zdobywają to co niezdobyte? Osiągają uznanie i podziw innych za to co robią? Odnoszą szeroko pojęte sukcesy? To wymaga wyjścia poza granice, które stawia nam mózg.

Wszystko zaczyna się od pierwszego przełamania.

Dla mnie był to pewien dzień na basenie. Od dłuższego czasu marzyłem, by przepłynąć całą długość krytego basenu (25 m) pod wodą, bez wynurzenia. Jednakże zawsze maksymalnie w 2/3 długości moja głowa alarmowała, że ustają czynności życiowe i zaczynam się dusić. Toteż musiałem się wynurzać. W ten dzień podejmując kolejną próbę podczas pływania, koleżanka i zarazem ratownik WOPR sprzedała mi jedną wskazówkę: „Jeżeli będziesz miał ochotę się wynurzyć, popłyń dalej”. „No eureka! Co Ty nie powiesz, miałaś kontakty z mnichami buddyjskimi? Nobel za myśl roku!” – taka była moja reakcja. Po chwili jednak zaczynałem się mocno zastanawiać nad sensem i logiką tego stwierdzenia. Postanowiłem spróbować. Kiedy dopłynąłem do mojej „granicy”, kontynuowałem podwodne wyzwanie. Byłem w szoku kiedy nie dość, że dotarłem do końca basenu to odbiłem się i wróciłem o kilka metrów!

Okazało się, że za moją „granicą” pojawiły się nowe możliwości, których wcześniej nie dopuszczałem.

Z tą dewizą zdobyłem Mont Blanc, przetrzymałem chorobę wysokogórską i wyszedłem na siedmiotysięcznik oraz przebiegłem 150 km po górach. Tylko świadomość, że granicą dla mnie jest mój własny mózg oraz to co za pomocą innych ludzi włożę do niego, zarówno dobrego jak i złego determinuje, czy zrobię krok naprzód. Jeżeli moment kryzysu rychło przychodził, postanawiałem podczas każdego wyczynu zrobić krok do przodu, zobaczyć co dalej i tym sposobem finalnie, sam nie raz zaskoczony osiągałem swoje. Moje wyczyny nie są niemożliwe – są do osiągnięcia przez każdego. Należy jednak zacząć od swoich przekonań i własnoręcznie narzuconych ograniczeń. Czy to jest trudne? Zrobić krok w momencie kiedy już przychodzi kres? Spróbujcie sami, a przekonacie się co jest dalej i dajcie znać! :).

Zdobywajcie to co niezdobyte, bo zdobyte już się nie liczy! 🙂

GóryPodróże
0 komentarz
poprzedni post
Olchowiec, nowym szlakiem na Baranie
następny post
Jak zaplanować jednodniowy wyjazd?

Mogą cię także zainteresować

Przehyba w Beskidzie Sądeckim

14 kwietnia 2021

Gorce zimą: Wokół Turbacza

18 czerwca 2019

Korona Pogórzy: Pogórze Strzyżowskie – Bardo

6 maja 2018

Zwiedzając Roztocze: Czartowe Pole i Muzeum Pożarnictwa w...

16 września 2019

Kasprowy Wierch – skitury w Tatrach

7 marca 2023

Niebieskie Wyzwanie 2016 – Odc. 3 – Buty...

15 maja 2019

Cergowa – Królowa Beskidu Niskiego

14 lutego 2023

Magura Małastowska w Beskidzie Niskim

14 kwietnia 2021

Perfect Progress

9 marca 2018

Wokół Zdrojów – Rymanów i Iwonicz Zdrój przez...

29 maja 2018

Napisz co myślisz Anuluj Odpowiedź

Okładka dla Kronika Podróżnika
8,992
Kronika Podróżnika

Kronika Podróżnika

Podróże i wyprawy w Góry i nie tylko. Wyprawy Rodzinne. Przewodnik i Organizator Wycieczek oraz Imprez. Podróże busem - organizacja wycieczek camper vanem.

Kronika Podróżnika is at Pieniny, Wysoka.

3 days ago

Kronika Podróżnika
Górskie Panoramy# 23Unikatowe, wspaniałe perspektywy panoramiczne z Durbaszki w Pieninach Małych 😍#przewodnik #przewodnikgorski #wycieczka #wyjazd #weekend #wyjazdweekendowy #aktywnyweekend #kronikapodroznika #beskidy #góry #Outdoor #podróże #podróżepopolsce #wycieczki #wyprawa #wyprawy #wycieczkipopolsku #gdzienaweekend #gdziewpolscenaweekend #treking #trekingday #pieniny #pieninynationalpark #pieninymountains #durbaszka #wysoka ... Zobacz więcejZobacz mniej

Film

Zobacz na Facebooku
· Udostępnij

Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na LinkedIn Udostępnij przez e-mail

Kronika Podróżnika is at Pieniny, Wysoka.

5 days ago

Kronika Podróżnika
🏔️ Pieniny Sądeckie Dzień IIPo wykładowym wieczorze i rozmowach rano wstawać się zbytnio nie chciało. Śniadanie jednak klasa! To co właściciele @pokoje.goscinne.partykowka porobili do jedzenia to głowa mała! Od zupy i gulaszu dnia wcześniejszego po racuchy i omlety dnia śniadaniowego! Kto planuje w Jaworkach nocleg już wie gdzie uderzać 👍. Miejsce do spotkań idealne, a Prowadzący to ludzie gór więc tematy same się nasuwają 🙂Ruszamy wzdłuż Czarnej Wody do Wąwozu Homole. Stan ludzi na szlaku: 0! Mijamy skałki, słuchamy o historii i geologii, pniemy się do góry by zdobyć najwyższy szczyt Pienin. Legendarna ścianka choć roztopiona wymagała koncentracji razem z partią szczytową. Wysoka staje się faktem. Drugi szczyt do prestiżowej odznaki Diademu Polskich Gór! 💪Dalej widokową granią dostajemy się do Durbaszki by zejść do schroniska na ciepłą strawę i odpoczynek. Kolejno w Małych Pieninach i poruszając się granicy zdobywamy Wysoki Wierch, Szafranówkę i Palenicę z której schodzimy do Szczawnicy na obiad kończący Beskidzko-Pienińską wyrype! To był czas dla Wytrwałych i Prawdziwych Koneserów Górskich Przygód! ❤️✅ Trasa: Jaworki - Wąwóz Homole - Wysoka 1050m n.p.m. - Palenica - Szczawnica ✅ Dystans: 17✅ Przewyższenie: +/- 900m✅ Czas: 7 godzin#przewodnik #przewodnikgorski #wycieczka #wyjazd #weekend #wyjazdweekendowy #aktywnyweekend #kronikapodroznika #beskidy #góry #Outdoor #podróże #podróżepopolsce #wycieczki #wyprawa #wyprawy #wycieczkipopolsku #gdzienaweekend #gdziewpolscenaweekend #treking #trekingday #pieniny #pieninysąfajne #wysoka #pieninynationalpark #pieninymountains #pieniny ... Zobacz więcejZobacz mniej

Zdjęcie

Zobacz na Facebooku
· Udostępnij

Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na LinkedIn Udostępnij przez e-mail

Kronika Podróżnika is at Radziejowa 1262 m npm.

6 days ago

Kronika Podróżnika
🏔️ Pieniny Sądeckie 2026Dzień 0Zbiórka 18:00 na parkingu pod dolną stacją kolei krzesełkowej na Palenicę w Szczawnicy. Punktualna okazała się tylko jedna Ekipa i to nie była ta z Przewodnikiem!Przepak, gotowość, zakrzyk górski i idziemy o latarkach w stronę górnego zdroju. Wychodzimy ponad przysiółek Języki i patrząc na światła zdroju udajemy się pod wzniesienie Beresnika. Do schroniska. Do bacówki. Żurek, ciacho, gruszkowica z Łącka przepijana Mistrzem Łowów z 53 ziołami w składzie, rozmowy górsko-filozoficzne i zasadniczo nic więcej nam nie potrzeba, nic więcej już nawet nie możemy… ✅ Trasa: Szczawnica - Bacówka PTTK pod Bereśnikiem (szlak żółty)✅ Dystans: 3km✅ Przewyższenie: + 250m✅ Czas: 1 godzina 🏔️Dzień 1Śniadanie: jajówa i boczekPrzygotowanie: tak jakby całe doprowadziło mnie i nas tutaj!Zatem ruszamy w mglisty Beskid Sądecki mając przed sobą las, a za sobą las. Dobijamy mocnym podejściem do Dzwonkówki żółtym szlakiem by połączyć się Głównym Szlakiem Beskidzkim i grzbietem Radziejowej przez Skałkę dobijamy do schroniska pod Przehybą. Słodycze, astropierogi, zupka a jakże. Gotowość należyta bo przed nami najwyższy szczyt! Tak też się dzieje. Po 5 km docieramy na Radziejową. Dzień się jednak nie kończy. Niby tylko Wielki Rogacz i zejście do Jaworek, ale dystans długi i noc nadchodzi. Bezszlakowo jako nieliczni zdobywamy Rogacza Wielkiego, który stał się czarnym koniem dnia. W pełnej nocy i późnym wieczorem ukazują się zabudowania Białej Wody. Jak tutaj wszedł kapitał to aż głowa puchnie. Bogactwo drewniane kłująco zachwyca, ale czy pozytywnie? Sprawdźcie sami kiedyś tu przybywając. Czy dzień się jednak kończy? Otóż nie! Było ciała zmęczenie, niechaj i głowa otrzyma: wykład techniczny o obuwiu, ciekawostki ze świata Pienin i quiz z nagrodami! ✅ Trasa: Bacówka PTTK pod Bereśnikiem - Dzwonkówka - Schronisko pod Przehybą - Radziejowa 1262m n.p.m. - Wielki Rogacz - Jaworki ✅ Dystans: 28km✅ Przewyższenie: +/- 1300m✅ Czas: 10 godzin#przewodnik #przewodnikgorski #wycieczka #wyjazd #weekend #wyjazdweekendowy #aktywnyweekend #kronikapodroznika #beskidy #góry #Outdoor #podróże #podróżepopolsce #wycieczki #wyprawa #gdzienaweekend #trekking ... Zobacz więcejZobacz mniej

Zdjęcie

Zobacz na Facebooku
· Udostępnij

Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na LinkedIn Udostępnij przez e-mail

Kronika Podróżnika

2 weeks ago

Kronika Podróżnika
Kronika Ciekawostek # 66Jakby kto potrzebował informacyjnie w granicach jakiego obszaru działają Mistrzowie - Ratownicy Bieszczadzkiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego 🫡#bieszczady #bieszczadysąpiękne👌❤ #bieszczadymountains💜 #bieszczadzkieanioły #poloniny #poloninybieszczadzkie #poloninynationalpark #połoninawetlińska#bieszczady #skitury #narty #instruktor #przewodnikgorski #wycieczka #wyjazd #wbieszczady #weekend #wyjazdweekendowy #aktywnyweekend #kronikapodroznika #bieszczadzkiparknarodowy #połoniny #zima ... Zobacz więcejZobacz mniej

Film

Zobacz na Facebooku
· Udostępnij

Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na LinkedIn Udostępnij przez e-mail

Kronika Podróżnika is with Basia Pab at Rezerwat Góra Chełm.

2 weeks ago

Kronika Podróżnika
W mroźne minus 10 i więcej stopni na Pogórzu Strzyżowskim. W najwyższym paśmie pogórza, więc chodziliśmy dzisiaj po grani. Spodziewaliśmy się małej liczby ludzi, w praktyce ilość napotkanych piechurów wyniosła 0. Choć szlak wydeptany, a pokrywa śnieżna na beton zmrożona, ale jakie mozaiki przyroda tworzy z wiatrem, śniegiem i mrozem! Dobrze tu grają w duecie, a i nam dobrze nozdrza zmroziło, płuca przewentylowało. Mamy z Żonką moją szczerą nadzieję, że dzieci słodko (przede wszystkim szybko) posną dzisiaj 😀✅ Trasa: Stępina - Chełm - Stępina (trochę żółtym, trochę bez szlaku i trochę niebieskim) + punkt widokowy z krzyżem ✅ Dystans: 4km✅ Przewyższenie: +/- 200m✅ Czas: 2 godziny #przewodnik #przewodnikgorski #wycieczka #wyjazd #weekend #wyjazdweekendowy #aktywnyweekend #kronikapodroznika #beskidy #góry #Outdoor #podróże #podróżepopolsce #wycieczki #wyprawa #wyprawy #wycieczkipopolsku #gdzienaweekend #gdziewpolscenaweekend #treking #trekingday #pogorze #pogórze #pogorzestrzyzowskie #Chelm #chełm ... Zobacz więcejZobacz mniej

Zdjęcie

Zobacz na Facebooku
· Udostępnij

Udostępnij na Facebooku Udostępnij na Twitterze Udostępnij na LinkedIn Udostępnij przez e-mail

Kategorie

  • Alpy
  • Beskid Niski
  • Beskid Sądecki
  • Beskid Śląski
  • Beskid Wyspowy
  • Beskid Żywiecki
  • Bez kategorii
  • Bieganie
  • Bieszczady
  • Diadem Polskich Gór 2018
  • Euro Alpy Trip 2013
  • Galeria
  • Gór Nam więcej
  • Gorce
  • Niebieskie wyzwanie 2016
  • Od wyzwania do wyzwania
  • Pieniny
  • Po Polsce i nie tylko
  • Podróże
  • Pogórzańskie Klimaty
  • Polska
  • Poradnik
  • Rodzinne Wyprawy i inne
  • Roztocze
  • Słowacja
  • Tatry
  • W kraju i nie tylko
  • Węgry
  • Wycieczki na biegowo
  • Wyprawy
  • Zagraniczne Wojaże
  • Zawody

O mnie

O mnie

Przewodnik Górski, Trener

Mam na imię Paweł. Jestem trenerem umiejętności osobistych, zapalonym miłośnikiem gór oraz przewodnikiem górskim z uprawnieniami na cały teren Beskidów, poczynając od Beskidu Ślaskiego na Bieszczadach kończąc.

Popularne Posty

  • 1

    EURO ALPY TRIP

    14 marca 2018
  • 2

    Diadem Polskich Gór -Dzień II – W głębi Sudetów

    19 listopada 2018
  • 3

    Czerwone Wierchy z Doliny Kościeliskiej w Tatrach

    2 kwietnia 2021
Promotion Image

Podróże

Promotion Image

Wyzwania

  • Facebook
  • Twitter
  • Instagram
  • Email

@2018 - Kronika Podróżnika Paweł Pabian. Realizacja ideo


Na górę